|
Biorąc pod uwagę sytuacje jaka występuje na polskim rynku numizmatycznym wielu polskich kolekcjonerów zaczęło interesować się innymi rynkami kolekcjonerskimi. Główne zainteresowanie występuje na monety z Ukrainy, Białorusi, Francji, egzotycznego Konga a także odległej Australii. Skąd owe zainteresowanie innymi rynkami? Na to pytanie nie trudno znaleźć odpowiedź, w końcu kolekcjonerzy chcą monet kolekcjonerskich a nie pseudo kolekcjonerskich. Monety z innych krajów są równie atrakcyjne jak Polskie a ich nakłady są o wiele niższe. Podczas gdy w Polsce emitowane monety mają nakład po 70-100 tyś. te z innych krajów nie przekraczają 15 tyś. a ich ceny są również atrakcyjne jak nasze. Przykładem może być moneta z Francji której nakład wynosi 3 tyś. a ich cena kształtuje się na poziomie 200 zł.
Po dużej ilości artykułów w gazetach a także informacjach w telewizji, o tym, że lokowanie pieniędzy w monety to pewna inwestycja, rezultaty było widać w kolejnych artykułach i wiadomościach – masa ludzi czekających od godzin porannych na otwarcie banku w dniu emisji monety. Patrząc na to co działo się z 20 złotowym Sokołem wcale się nie dziwie, że każdy chciał mieć monety, jednak prawie większość nie miała pojęcia o tym jak naprawdę wygląda rynek numizmatyczny i skąd taki wzrost wartości monety.
Rodzi się jednak pytanie, jeśli ceny wielu monet spadły tak drastycznie, czasem do cen około emisyjnych to jest szansa na odbicie się ich od dna i wzrost cen w późniejszym czasie? Wydaje mi się, że wzrost cen monet jest nieunikniony, zwłaszcza, że od kilku lat ceny monet w okresie wakacyjnym są niższe, ponieważ niektórzy sprzedając swoje monety mogą zapewnić sobie wymarzone wakacje, dlatego zależy im na sprzedaży, czasem za wszelką cenę.
Obecny okres jest jednak dobry dla kolekcjonerów, a przede wszystkim dla tych którzy zaczynają swoją przygodę z numizmatyką. Warto teraz kupować i uzupełniać swoje kolekcje, bo w chwili obecnej można zauważyć wzrost niektórych monet a w przeciągu miesiąca skoczą ceny pozostałych. Przed zakupem monety warto wziąć pod uwagę nakład, ponieważ w roku 2009 nakłady monet prawdopodobnie będą w granicach 100 tyś. szt. dlatego w chwili obecnej warto interesować się starszymi monetami, które są niewiele droższe od monet emitowanych w tym roku (więcej na ten temat w innym artykule). Nie liczmy jednak na 100% wzrost cen, ponieważ wydaje mi się, że wiele osób nie da się nabrać na sztuczne napędzanie wartości monety, w końcu i tak z biegiem lat każda moneta znajduje swoje miejsce w szeregu.
Ponieważ dział forum jest w trakcie budowy, pytania oraz komentarze do artykułów proszę kierować na maila
27 lipca 2008
|